Jesienny casual

Jesień to wymarzony czas na eksponowanie tego, co w modzie najlepsze. Złota polska jesień już wkrótce roztoczy przed nami swój niezaprzeczalny urok, który jest gwarantem wyjątkowej zabawy męską elegancją. Każdy z utęsknieniem oczekuje na moment, w którym w codziennych stylizacjach zagoszczą elementy garderoby, które najbardziej sobie upodobaliśmy. Cóż… takich przykładów można mnożyć bez liku, ale w dzisiejszym wpisie chciałbym pokłonić się tematyce, która do tej pory rzadko gościła na tym blogu. Elegancja nie jedno ma imię – tak trafnie można parafrazować słowa klasyka, dla którego elegancja była esencją życia. Gust każdego z nas może się różnić w sposób diametralny, więc dziś przedstawiam stylizację, która bez większych animozji wpisze się w niezobowiązujący casual Friday.

Opis dzisiejszej stylizacji zacznę od kamizelki dwurzędowej, którą na specjalne zamówienie uszył Mateusz Szczepański – ceniony bloger, którego działalność przeszła w kolejne stadium rozwoju. Mateusz jest właścicielem atelier, w którym każdy pasjonat ponadczasowego stylu będzie czuł się jak ryba w wodzie. Będąc jakiś czas temu na otwarciu salonu i zapoznając się z asortymentem, mogę z pełną odpowiedzialnością polecić produkty, które w mojej ocenie spełniają najwyższe standardy, a nie przyprawiają o cenowy ból głowy. Wracając do głównego wątku wpisu, chciałbym wspomnieć o składzie oraz konstrukcji kamizelki. Swoją największą popularność święcą w chwili obecnej kamizelki z kołnierzem szalowym zwanym ‘”shawlcollar’’, który nie ma widocznego łączenia kołnierzyka z klapą i główne zastosowanie ma w smokingach. Wybór docelowego materiału tym razem nie sprawił mi wiele problemów, zdecydowałem się na wełnę o skrętności 100’s jednego z cenionych włoskich producentów.


Podszewka to już temat, który elektryzuje mężczyzn, rygorystycznie podchodzących do wykorzystywania w tej materii tworzyw sztucznych. Otóż zdecydowałem się na cupro (tkanina z rodziny wiskoz i to z górnej półki). Dzięki wytrącaniu włókna celulozowego w kąpieli miedzianej, otrzymujemy tkaninę do złudzenia przypominającą sprany jedwab. Owszem gniecie się, ale jest chłodna, przepuszcza powietrze i jest bardzo przyjemna w dotyku. Faktura i koloryt, a co za tym idzie przeznaczenie kamizelki, jest stricte casualowe, wpisujące się w dzienny użytek, co automatycznie przekreśla jej wieczorne wykorzystanie.


Miło jest mi oficjalnie ogłosić, iż zostałem ambasadorem angielskiej marki zegarkowej Henry London. Pragnę w tym miejscu wspomnieć, że zegarki do tej pory były niższą na moim blogu z pewnych osobistych względów. Testując bowiem asortyment uznanych marek, zauważałem wiele nieprawidłowości, które rzutowały na ocenę końcową moich testów. Nigdy więc nie byłem skłonny do promowania bubla w sympatycznej oprawie. Niezaprzeczalnie kluczową kwestią była dla mnie zbalansowana polityka ceny do jakości finalnego produktu.
Te walory, ku mojemu zaskoczeniu, spełnia Henry London, stosunkowo młody produkt angielskich designerów, który z powodzeniem zaspokoi najbardziej wybredny gust i „kunsztowne podniebienia” smakoszy nietuzinkowych czasomierzy.

Zegarek, jak zapewne zauważyliście, świetnie koresponduje z kolorytem całej stylizacji, dzięki czemu stanowi on spójną całość. Dzieło projektantów Henry London, to głęboko przemyślana propozycja dla mężczyzn, którzy niesztampowo podchodzą do swej wizualności. Oprócz fantastycznej oprawy zewnętrznej, poszczególne elementy wykonane są z najlepszych gatunkowo półproduktów. Skórzany pasek Genuine Leather, stal szlachetna L316, z których wykonana jest bransoleta bądź zapięcie, to tylko przykład jakości materiałów. Kolekcje są stworzone w dość nietypowy sposób, a mianowicie kształtem i designem nie różnią się od siebie zachowując swój niepowtarzalny design, natomiast różnią się kolorem tarcz, pasków i bransolet.

à propos kolorów- barwy tarcz przeszły moje najśmielsze oczekiwania – są autentycznie genialne – jak dotąd nie spotkałem tak żywych i modnych barw nawet wśród ekscentrycznych marek.

Zachęcam do odwiedzin następujących stron www.swiss.com.pl i  www.modnezegarki.eu, na których będziecie mogli zapoznać się w pełni z asortymentem Henry London dostępnym również w butikach SWISS w całym kraju.


Krawat knit, nazywany przez wielu mężczyzn w sposób kolokwialny skarpetą, jest propozycją dla osób, które na co dzień stronią od garniturów. Knit, który wykorzystałem w prezentowanej stylizacji, jest produktem młodej marki John Malker, która śmiało, a co najważniejsze racjonalnie, realizuje politykę dystrybucji towarów, które stają się dostępną alternatywą dla młodych mężczyzn. Krawat otrzymałem do testu i pierwotnie nie zamierzałem wykorzystać go do blogowej stylizacji. Jednak z perspektywy czasu i moich pozytywnych odczuć stwierdziłem, że warto w ten sposób wspomóc tak interesującą markę.

Knit doskonale wpisuje się styl casualowy, a także smart-casualowy. Faktura krawatu jest dość chropowata i luźno tkana. Wyróżnikiem jest fakt, że są węższe niż tradycyjne krawaty, co automatycznie wpływa na obniżenie formalności. Krawaty dzianinowe mają najczęściej na dole zakończenie prostokątne, przypominające do złudzenia mały ściągacz. Najlepsze knity wykonywane są z jedwabiu oraz z wełny. Knit świetnie wpisuje się w miejski klimat, warto wykorzystać go do koszuli button down, kardiganów czy casualowych marynarek.


Na sam deser pozostawiłem sobie obuwie, tym razem ’’fullbrogue’’ od Partenope, wykonane metodą blake. Pisząc w wielkim skrócie – ich uniwersalność nie zna granic, są złotym środkiem dla mężczyzn, którzy zaczynają swoją przygodę z klasyczną elegancją. Buty posiadają wiele wariantów, które uatrakcyjniają możliwość ich szerszego zastosowania. Brogue jest określeniem buta wykonanego w sposób wyjątkowy. Posiada na przykład ozdobienie ażurowe zwane  ‘’broguing’’, które jest usytuowane wzdłuż krawędzi skóry składającej się na cholewkę. Obuwie  ’’fullbrogue’’ z  dzisiejszego wpisu posiada wiele charakterystycznych elementów , takie jak ząbkowanie wzdłuż krawędzi, wybity na nosku wzór(medalion) i nakładany nosek w kształcie skrzydełek.

Myślę, że w niejednej głowie narodziło się pytanie z czym nosić opisywanie obuwie. Otóż wszelkiego rodzaju odcienie brązu można zestawić z dżinsami lub z zestawami koordynowanymi. Buty w moim odczuciu fantastycznie wpisują się w jesienny klimat, kiedy z naszych szaf wyciągamy flanelę lub tweed.


Mam nadzieje, że dzisiejszy wpis odpowiedział choć na część nurtujących Was kwestii. Jesienne stylizacje niebawem wrócą ze zdwojoną siłą, to mogę zaręczyć.

Zdjęcia są autorstwa: KPMultimedia Creative Marriage Productions

Poszczególne elementy stylizacji:

Poniżej zapraszam do komentowania.

Pozdrawiam.

Rafał

0
Brak tagów 17komentarzy 0
17 Komentarzy
  • Jakub
    Październik 8, 2016

    Czemu wełna 100s do kamizelki? Co spowodowało wybór właśnie takiej skrętności?

    • Rafał
      Październik 8, 2016

      Jakub,

      Kluczowy był aspekt wizualny, ale także fakt, że mniejsza skrętność wełny nie jest tak podatna na wszelkie uszkodzenia. Pozdrawiam!

      • Jakub
        Październik 8, 2016

        Dzięki, rozumiem że w kamizelce to też ważne. Dobra informacja, sam za chwilę będę szukał 🙂

  • Marek Adamski
    Październik 9, 2016

    Bardzo udany, jesienny casual Rafale. Kamizela super o bardzo udanych proporcjach no i te kolory. Zdradź proszę co to za oprawki okularowe masz na sobie – szylkretowe, duże i w pięknym kolorze.
    pozdrawiam

    • Rafał
      Październik 9, 2016

      Marku,

      Okulary zakupiłem stricte do wpisu, gdyż kolorystycznie świetnie korespondowały z całym zestawieniem, a upolowałem je bodajże w Aldo za śmieszne pieniądze. Kiedyś nosiłem okulary korekcyjne, ale to zamierzchłe czasy. Pozdrawiam!

  • Marzena
    Październik 10, 2016

    Ciekawe połączenie kolorystyczne, które mnie osobiście przekonuje. Bomba!

    • Rafał
      Październik 10, 2016

      Dziękuje! Pozdrawiam 🙂

  • Marcin Szczubełek
    Październik 11, 2016

    Zegarek i knit też robią robotę 🙂

    • Rafał
      Październik 11, 2016

      Marcin,

      Faktycznie kolorystycznie fajnie ze sobą współgrają. Pozdrawiam!

  • Tomek
    Październik 11, 2016

    Przeglądałem stronę Partenope, ale buty są już niedostępne, co za pech!

    • Rafał
      Październik 11, 2016

      Tomek,

      Niebawem z tego, co wiem rozmiary zostaną uzupełnione.

  • Jakub
    Październik 11, 2016

    Park w Radzyminie to nie zbyt bezpieczne miejsce dla dandysów 🙂

    • Rafał
      Październik 11, 2016

      Jakub,

      Uwierz w Radzyminie jestem nie lada ”zjawiskiem” 😉 Pozdrawiam!

    • KP
      Październik 11, 2016

      Hehe, trafna uwaga;-)) ALE…. choć raz musieliśmy się podjąć tego wyzwania, aby udowodnić, że i Radzymin jest już na Rafała gotowy ???

  • Blog Ozonee
    Październik 11, 2016

    Ten zegarek jest niesamowity! No i cały jesienny zestaw oczywiście również – tylko gdzie taka piękna jesień? Masz świetny styl – gratuluję!

    • Rafał
      Październik 11, 2016

      Liczę, że jesień jeszcze da o sobie znać. Dziękuje za komentarz. Pozdrawiam!

  • adam
    Październik 17, 2016

    Z tego co mi wiadomo oznaczenie „genuine leather” i wskazuje wprawdzie na uzycie prawdziwej skory – ale jej spodniej warstwy (bez lica, ktore idzie na lepsze produkty). taka skora musi byc mocno skorygowana, by miec jakies walory estetyczne – o walorach uzytkowych dobrej „full grain” skory (trwalosc, piekne starzenie sie) – mozna zapomniec. takze na pewno nie mozna mowic tu najwyzej klasy polprodukcie.

Co myślisz?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *