Klasyka jest nieśmiertelna

                                                                                                                                                                                Wpis komercyjny

Znaczenie klasyki w obecnych czasach zostało zdecydowanie zdewaluowane przez nowe  trendy stylistyczne, które zewsząd nas otaczają. Razem z partnerem wpisu firmą, Adam Feliks Próchnik przedstawię, moją interpretację, zestawienia o klasycznych korzeniach. Klasyka, przez wielu mężczyzn identyfikowana jest z nudną koncepcją- stonowanych kolorów. W dzisiejszym wpisie ta nietrafna opinia zostanie obalona siłą moich mam nadzieję, twórczych argumentów. Mężczyzna poznający tajniki  elegancji, doszukuje się wzorców, inspiracji, które będą rzutować na jego dalsze obcowanie ze stylem, dającym  tak wiele satysfakcji. Oczywiście indywidualne preferencje dodają tu tylko wyrafinowanej kreatywności stylistycznej, mogącej zaskoczyć nieszablonowym efektem finalnym.

Moje wielkie zafascynowanie klasyczną elegancją narodziło się prozaicznie. Brzmi to oczywiście dość dziwacznie, więc przejdę do puenty. Jako facet zgoła nieopierzony stylistycznie, z wielką nostalgią zaznajamiałem się z ubiegłowiecznymi zdjęciami, które były przysłowiową iskrą mojej fascynacji modą. W tamtym momencie życia, wzbudzało to u mnie emocje sięgające zenitu. Postacią, która w sposób wyjątkowy utorowała moje zainteresowania modowe był Frank Sinatra- niezapomniany aktor, piosenkarz oraz żywa ikona męskiego stylu. Chciałbym poświęcić kilka słów, osobie, która w tak wielkim stopniu upodobała sobie klasyczną modę męską. Wydaje się, jakby  z mlekiem matki wyssał upodobania, którym hołdował przez resztę swojego nadzwyczaj aktywnego życia. W jego stylizacjach nie było za grosz przypadkowości ,z wielkim perfekcjonizmem dbał o każdy detal.

Kapelusz, w jego zestawieniach to znak rozpoznawczy, który w mojej ocenie na zawsze będzie kojarzony z Frankiem Sinatrą. Z wielkim pietyzmem traktował  wszelkie konwenanse modowe, w myśl których wieczorem nosił wyłącznie ciemną odzież. Kanony męskiej elegancji traktował bardzo poważnie, restrykcyjnie ich przestrzegając. Spodnie musiały łamać się  tylko jeden raz nad butem. Sam mankiet koszuli musiał wystawać ponad centymetr spod marynarki. Minimalizm górował w jego stylizacjach, w postaci dobrze dobranego krawata i prostych spinek. Samą poszetkę, nosił z wielką dozą nonszalancji. Przeglądając jego zdjęcia spotykam niepoprawności, w postaci poluzowanego krawata lub wyłogów kołnierzyka wystających poza obręb marynarki. Taka stylistyka może razić, lecz jest świadomą prowokacją ukazującą w czym tkwił fenomen tej niebanalnej postaci.


Zdjecie_006

Fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zdjecie_008

Fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zdjecie_016

Fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zdjecie_020

Fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Miejscem mojej ekspresji stylizacyjnej jest tym razem plac bankowy i jego kameralne, nasycone klimatem lat trzydziestych  The Hermit Barber Shop, w którym czas się zatrzymał. Mężczyzna musi mieć swoją przystań, do której będzie wracał z utęsknieniem. Kolejnym przystankiem w podróży jest Galeria Freta na rynku nowego miasta. Miejsce zapierające dech w piersi, tak adekwatne do tematyki, którą usilnie propaguję. Nie wyobrażam sobie mojej egzystencji bez bliskości  płci pięknej. W tym miejscu szczególnie dziękuję Katarzynie Kasowskiej, zjawiskowej damie, która zniewoliła mnie swoją kobiecością. Zdjęcia autorstwa Katarzyny Purchalak są czystą kwintesencją naturalności, która bezbłędnie oddaje emocje.

Cóż, mógłbym się rozwodzić  długo, ale najwyższa pora aby przeanalizować składniki garderoby wykorzystane w stylizacji. Królem dzisiejszego zestawienia jest garnitur firmy Adam Feliks Próchnik. Z wielkim zainteresowaniem, obserwuję  kreatywność rodzimych  projektantów, nagminnie  odczuwam wielki niedosyt spowodowany nijakością propozycji dla Polskiego mężczyzny. W tej materii garnitur firmy Próchnik staje się realnym wyznacznikiem jakości i stylu, który przyjmuję z otwartymi ramionami. Moje wzniosłe słowa oraz sama stylizacja mogą nie przekonywać wszystkich, więc dla tego postaram się rozłożyć  garnitur na części pierwsze.


Zdjecie_033

Fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zdjecie_037

Fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zdjecie_049

Fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zacznę od samego budulca czyli wełny owczej, która jest włóknem naturalnym pozyskiwanym z sierści zwierząt. Owe włókno posiada charakterystyczne cechy, dzięki którym nadaje się doskonale do wytwarzania wysokiej jakości wyrobów włókienniczych. Do cech tych należą: doskonałe właściwości termoizolacyjne i co ważne podatność na wchłanianie wilgoci. Sama tkanina, z której wykonany jest garnitur, w dotyku oraz podczas samego użytkowania, sprawdza się znakomicie.

Piorunujące wrażenie robią klapy zamknięte w szpic, ich angielski odpowiednik brzmi ,,peak lapel’’ o szerokości 10cm, których jestem niekwestionowanym zwolennikiem. Oczywiście mają one wymiar stricte estetyczny, współgrając fenomenalnie z sylwetką mężczyzny. W prezentowanej marynarce kozerka, czyli połączenie klapy marynarki z kołnierzykiem, jest usytuowana wysoko. Uważam, że taki manewr, poszerza wizualnie klatkę piersiową, co jest bardzo efektowne. Często spotykamy na sklepowych półkach  marynarki o niskiej kozerce, których w mojej opinii, trzeba się wystrzegać!

Kieszenie w marynarce z patką w linii prostej są prawidłowym wyborem, klasyka musi mieć prawidłowe znamiona a jakakolwiek fanaberia w postaci na przykład kieszeni tzw.,, biletówki’’ mogła by zniekształcić cały obraz. Tutaj wielkie uznanie za dobry gust dla projektantów z firmy Adam Feliks Próchnik.


Zdjecie_021

Fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zdjecie_052

Fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zdjecie_055

Fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zdjecie_057

Fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Kolejnym praktycznym rozwiązaniem jest zapewnienie komfortu w postaci dwóch szliców w marynarce.  Gdy będziemy sięgać do kieszeni, plecy nie będą się fałdować, a pośladki nie będą odsłonięte. Dwa rozcięcia są kluczowe: przy siadaniu-marynarka się lepiej wtedy układa. Według prawideł klasycznej elegancji, dwie szlice są mniej formalne. Osobiście uważam, że kwestia komfortu jest najistotniejsza.

Próchnik wykazuje się pragmatyzmem, który bardzo cenię. Spodnie oferowane przy garniturach nie są wykończone dzięki czemu długość  można ustalać ,według swoich indywidualnych preferencji. Z tyłu spodnie posiadają angielskie kieszenie, których francuska nazwa brzmi ,, Poche-revolver’’. Owa kieszeń jest  wygodniejsza niż kieszeń cięta, którą można najczęściej spotkać przy spodniach od garnituru, czy standardowa podkowa. Kieszeń się nie rozchodzi, worek kieszeniowy nie wystaje na zewnątrz, tak jak w przypadku kieszeni ciętych. Z przodu zastosowano kieszeń skośną, która jest poprawna.

Przy podejmowaniu decyzji o zakupie garnituru, w mojej subiektywnej opinii, ważne są trzy elementarne czynniki: wyrazistość, jakość i przystępna cena. Dla mnie produkt Próchnika spełnia wspomniane kwestie z nawiązką, stając się wzorem dla innych marek sprzedających odzież z przysłowiowego wieszaka.


Zdjecie_077

Fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zdjecie_084

Fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zdjecie_102

Fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

IMG_0407pop

Fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Najwyższa pora aby przybliżyć kolejne elementy stylizacji. Wydaje mi się, że mam obsesję zwracania szczególnej wagi na obuwie. Aby nadać niesztampowy wygląd zestawienia, wykorzystałem buty typu monk w kolorze testa de moro, hiszpańskiej marki Yanko, której produkty wykonywane są metodą Goodyear Welted, dzięki czemu zachwtcają swoją oryginalnością, a także nieśmiertelną konstrukcją. Nadmienię, że w Polsce dystrybutorem marki jest Patine. Monki od Patine są ciekawą propozycją dla fanów męskiej elegancji.

Aby uwidocznić  głębię granatu garnituru, zastosowałem dodatki o bardziej jaskrawych kolorach. Poszetka oraz krawat to dzieło włoskich rzemieślników wykonywane metodą ,,hand made’’ z kolekcji firmy Dignito. Krawat wręcz  prosił się o zawiązanie węzłem prostym ,,four-in-hand’’. Poszetka została ułożona w brustaszy w modelowy sposób ,,puff’’.

Nieodzownym elementem każdego dżentelmena jest torba codzienna, która zaspakaja praktyczne potrzeby mężczyzny. Firma Sartolane specjalizuje się w wyrobie galanterii skórzanej, stając się prawdziwym wzorem elegancji w tej materii. Na koniec kapelusz typu fedora, który pięknie wkomponował się w całą resztę. Kapelusz pochodzi ze Skoczowskiej firmy Polkap, lidera w sprzedaży najwyższej klasy nakryć głowy. Poniżej czekam na Wasze komentarze.

Zdjecie_065

Fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zdjecie_066

Fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zdjecie_062

Fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zdjecie_051

Fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zdjecie_004

Fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zdjecie_005

Fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zdjecie_080

Fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zdjecie_081

Fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia


0
Brak tagów 14komentarzy 0
14 Komentarzy
  • justekmakemesmile
    Luty 7, 2016

    Jestem pod wrażeniem…tyle mogę powiedzieć na tą chwilę;)))

    • Rafał
      Luty 7, 2016

      Witaj,

      Dziękuje Ci serdecznie za tak miłą opinię. Pozdrawiam 🙂

  • Krzysztof
    Luty 7, 2016

    Z wielkim zainteresowaniem obserwuje twoje poczynania blogowe. Stylizacja świetna, Rafale, aby tak dalej! Pozdrawiam

    • Rafał
      Luty 7, 2016

      Krzysztof, ten rok będzie dla mnie z pewnością przełomowy. Dziękuje za komentarz! Pozdrawiam.

  • Albert
    Luty 8, 2016

    Rafał, świetny zestaw, granatowy garnitur ciekawie prezentuje się z brązowym krawatem. A gdzie Piotr?

    • Rafał
      Luty 8, 2016

      Dzięki Albert!

      Piotr, w tym czasie zajmował się kolejnym etapem sesji 😉

  • Katerina
    Luty 8, 2016

    Rafale,
    Jeden z bardziej klasycznych zestawów, tym razem to kapelusz zdecydowanie jest esencją stylizacji. Niezwykle cieszy fakt, że przyczyniasz się do jego powrotu w codziennym życiu mężczyzn, bo my kobiety uwielbiamy mężczyzn w kapeluszach! Wspaniale napisane, a piękna Dama dodaje splendoru! 🙂

    • Rafał
      Luty 8, 2016

      W pełni się z tobą zgadzam. Promowanie klasycznej elegancji jest dla mnie kluczowe! Pozdrawiam

  • Socjopatka
    Luty 10, 2016

    Uwielbiam oglądać te zdjęcia 😉 Bardzo dobrze dobrana sceneria do stylizacji.

    • Rafał
      Luty 10, 2016

      Dziękuje Ci Serdecznie 🙂 Zdjęcia w pełni oddają klimat całej idei.

      Pozdrawiam.

      Rafał

  • Bartosz
    Luty 10, 2016

    Krój garnituru jest świetny, uwielbiam marynarki z szerokimi klapami ostrymi, a Próchnik jako jedyny takie właśnie ma. Natomiast minusem są według mnie długości ich marynarek – 73 i 75.5 cm w przypadku rozmiaru 50 to zdecydowanie za mało wg mnie, o ile ta dłuższa przy moim wzroście 182 cm jeszcze „ujdzie”, o tyle trzeba by skracać rękawy aż o 6-7 cm. Drugą sprawą jest w przypadku tego konkretnego garnituru skład – 74% wełna, 22% poliester, 4% elastan/lycra.
    Co powie Pan o konstrukcji – wypełnieniu ramion oraz o stanie spodni – czy da się je nosić na szelkach, czy są raczej niedobre do tego?

    • Rafał
      Luty 10, 2016

      Witaj Bartku, przede wszystkim żaden Pan! 🙂

      Bądźmy realistami, cena garnitur jest wprost proporcjonalna do jakości. Tworzywa sztuczne o, których wspominasz nie wpływają, w żadnym stopniu na komfort użytkowania. Z perspektywy czasu użytkowania mogę stwierdzić, że twór firmy Próchnik jest produktem spełniającym wysokie normy.
      Zaletą w marynarce są poduszki odpowiednio usytuowane na linii ramion. Dzięki czemu produkt właściwie układa się na barkach. Proponuje konwencjonalne rozwiązanie- pasek do spodni, szelki mogły by wprowadzić pierwiastek chaosu w stylizacji.

      Pozdrawiam.

      Rafał

  • Marek Adamski
    Luty 10, 2016

    Rafale cóż napisać?
    Rozwijasz się jako bloger w bardzo dobrym, pozytywnym kierunku co nie jest ostatnio domeną twoich kolegów po fachu, na szczęście nie wszystkich. Z przyjemnością się czyta Twoje teksty, a zdjęcia perfekcyjnie pokazują to o czym piszesz. Tak trzymać. Pozdrawiam

    • Rafał
      Luty 10, 2016

      Witaj,

      Marku twój komentarz wiele dla mnie znaczy. Wiele osób nie tak dawno skazywało mnie na dosłowne ,,pożarcie” 🙂 Cóż, statystyki sukcesywnie pną się do góry.
      Otaczają mnie osoby bez których nie osiągnąłbym tak sporo, w tak krótkim czasie. Jestem dosłownym trybem w tej machinie 😉

      Pozdrawiam.
      Rafał

Co myślisz?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *