Pitti Uomo w Warszawie

Florencja to miasto niewątpliwie zapierające dech w piersi. Można tu godzinami w stanie melancholii i nostalgii zwiedzać urokliwe architektoniczne zakątki włoskiej ulicy. Cóż, wartość kulturowa Florencji dla dziejów całej europy jest niezaprzeczalna. Moda jest drugim obliczem opisywanego miasta, wpisując się na stałe w globalnej świadomości osób kreujących trendy w męskiej elegancji. Targi Pitti Uomo, bo o nich mowa, są zalążkiem wszelakich zmian, które następują w tworzeniu nowożytnych ekspresji modowych. Różnorodność stylistyczna spotykająca się na targach, ukazuje kontrast pomiędzy postrzeganiem różnic w zabawie modą na całym świecie. Mężczyźni ukazujący swój kunszt w doborze garderoby, niejednokrotnie stąpają po cienkim lodzie. Bywa, że stylizacja może urągać do granic śmieszności. Warto z wielkim zaciekawieniem obserwować fakt zmian w tworzeniu nowych ciekawych wzorców stylistycznych.

Pitti to przede wszystkim impreza o charakterze komercyjnym, gdzie podpisywane są umowy handlowe. Mnie osobiście intryguje fakt, obecności ikon męskiej elegancji, które w ferworze progresu modowego wyznaczają styl, z którym identyfikuje się niejeden mężczyzna na kuli ziemskiej. Lino Ielluzzi, Frank Gallucci czy Gianni Fontana, bez nich nie wyobrażam sobie florenckiego święta męskiej mody! Tegoroczne targi będą odbywać się od 12 do 15 stycznia. Koloryt, finezja będą grać pierwsze skrzypce nadając ton zmianom w szeroko rozumianej elegancji.

Aby przybliżyć wspomnianą tematykę przygotowałem stylizację, która całokształtem nie będzie odbiegać od zestawień, które pojawią się na styczniowych targach. Motywem przewodnim owego wpisu jest włoska nonszalancja zwana sprezzaturą, która jest najbliższa moim gustom stylistycznym. Aby wymiernie wpisać się w klimat Włoch konieczne było znalezienie kameralnych miejsc wywyższających formę projektu. Warszawskie Nowe Miasto oraz jego obrzeża ukazują dysonans kolorystyczny, który w pełni zaspakajał moje potrzeby. Oprawą techniczną zajęła się niezrównana Katarzyna Purchalak, z którą współpracuję od samego początku mojej działalności blogowej. W zdjęciach musi być zawarty odpowiedni inspirujący przekaz mogący przeniknąć do potencjalnego odbiorcy.


Najwyższy czas przejść do meritum wpisu czyli stylizacji. Pozwólcie, że zacznę od obuwia, które ma niezrównaną wartość podczas doboru ogółu zestawienia. Wysokie buty do garnituru są niszą jeśli chodzi o szerokie zainteresowanie u polskiego odbiorcy. Upatruje ten fakt dziwną bojaźnią podczas zsynchronizowana składników garderoby. Zmotywowany tym faktem przedstawiam moją interpretację w wykorzystaniu butów Yanko od rodzimego dystrybutora firmy Patine. Warto nadmienić, że trzewiki Yanko wykonane są ze skór cielęcych najwyższej jakości. W okresie jesienno-zimowym warunki pogodowe nas nie rozpieszczają, ważna jest wysokiej klasy podeszwa, odporna na ścieranie guma. Buty Yanko porażają niebanalnością kształtów i zdobieniami. Wysokie brogsy, tak brzmi potoczna nazwa obuwia, która świetnie przyjęła się na naszym podwórku. Zimowa aura nie ogranicza mężczyzn ceniących sobie elegancję dzięki rozwiązaniom, które proponuje Yanko. Same wykonywanie perforacji na trzewiku nie jest proste, wykonuje się je ręcznie . Średnica otworu wynosi ok. 3 mm, a odstęp pomiędzy nimi ok. 5 mm. Im więcej zdobień  posiada but, tym więcej pracy trzeba poświęcić na jego wyprodukowanie.

Zdjecie_084

fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zdjecie_042

fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zdjecie_036

fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

 

Kolejnym elementem jest płaszcz dwurzędowy 6×2 firmy Próchnik. To mój niekwestionowany, najlepszy zakup wyprzedażowy. Próchnik od dawna szczyci się oryginalnością fasonów a także wysoką jakością produktów adekwatnych do cen. Klasyczny wygląd płaszcza jest jego stanowczym wyróżnikiem. Samo okrycie wierzchnie zostało uszyte z wysokogatunkowej tkaniny o dużej zawartości wełny. Wełna zapewnia komfort użytkowania nawet przy srogich warunkach pogodowych. Niewielka domieszka włókien syntetycznych jest spoiwem, które sprawia że Pik jest odporny na uszkodzenia mechaniczne oraz zużycie. Płaszcz w mojej wizji odgrywa fundamentalną rolę, nadając zestawieniu ponadczasowej wyrazistości.

Zdjecie_003

fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zdjecie_010

fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zdjecie_100

fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Wybór garnituru i rodzący się dylemat mający swoje podłoże w nijakości, która otacza nas podczas poszukiwania ciekawego  produktu. Popyt i podaż kształtują rynek, więc moje odniesienia dla niejednego z Was mogą brzmieć banalnie. Moje ogromne zaciekawienie wzbudził produkt Lantiera, który zakupiłem w okresie wyprzedaży. Garnitury dwurzędowe cieszą się jeszcze marginalnym zainteresowaniem u potencjalnego odbiorcy. Więc sam fakt promowania uznałem za dobry omen zmian modowych, na które jesteśmy w moim odczuciu  gotowi. Pierwsze wrażenie po założeniu garnituru, wzbudziło u mnie dosłowny stan euforii. Korekty jakie musiałem od zawsze nanosić w tym przypadku były bezcelowe. Produkt leżał na mnie jak ulał! Fascynacje wzbudziła kolorystyka tkaniny, gdyż jestem fanem niekonwencjonalnych rozwiązań. W tym wypadku szara melanżowa tkanina jest poplątana z niebieską kratą. Zastosowanie dwóch szliców w marynarce ma swoje niebagatelne przełożenie na komfort użytkowania. Wełna jest niezwykle sprężysta a przy tym nieziemsko miła w dotyku, co jest zasługą jednego z renomowanych włoskich producentów Tallia Di Delfino. Marynarka posiada rozpinane guziki przy mankietach co jest praktycznym rozwiązaniem. Podszewka jest wykonana w 100% z cupro (tkanina z rodziny wiskoz i to z górnej półki). Dzięki wytrącaniu włókna celulozowego w kąpieli miedzianej, otrzymujemy tkaninę do złudzenia przypominającą, sprany jedwab. Owszem gniecie się, ale jest chłodna. Przepuszcza powietrze no i jest bardzo przyjemna w dotyku. Spodnie posiadają regularny krój z zaprasowanym kantem i angielskimi kieszeniami. Dodatkowa kieszonka zwana zegarkówką. Z tyłu dwie kieszenie dwuwypustkowe, zapinane na guzik.

Zdjecie_050

fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zdjecie_061

fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zdjecie_043

fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Niestety opisywany produkt posiada w mojej ocenie mankamenty, które chciałbym przedstawić. Cena jest pierwszym czynnikiem uwzględniającym fakt zakupu, niestety garnitur Lantiera w wartości początkowej oscylował w kwocie 2 tysięcy złotych. Uważam to za duże nadużycie, gdyż produkt nie jest wart tak zaporowej ceny! Na stronie gdzie można zaznajomić się z opisem produktu jest wymieniony między innymi ważny aspekt nie gniecenia się wełny. Kolejna nieprawidłowość, która rzutuje na ocenę końcową. Podczas mojego zwyczajnego, nie mającego żadnych znamion wyczynowych użytkowania garnituru, zaobserwowałem tendencje do przeraźliwego fałdowania, gniecenia materiału. A teraz dosłowny niuans, czyli klapy w szpic w marynarce, które winny być bardziej rozłożyste dzięki czemu korespondowałyby bardziej efektownie z krojem marynarki.

Zdjecie_070

fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zdjecie_080

fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zdjecie_082

fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Aby oddać włoski charakter stylizacji niezbędna mi była koszula z kołnierzykiem włoskim tak zwanym ,, extreme cutaway’’. Ku zadowoleniu znalazłem taką w ofercie polskiej marki Recman, która bardzo śmiało poczyna sobie na trudnym  rynku męskiej elegancji. Koszula Wincode wykonana jest w stu procentach z wysokiej jakości tkaniny bawełnianej. Projektanci z Recmana wykonali kawał dobrej roboty, oferując produkt o tak wysokiej klasie użytkowania. Aktówka to dzieło kaletników z firmy Sartolane, lidera w sprzedaży najlepszych gatunkowo  artykułów galanterii skórzanej. Krawat z kaszmiru dodaje dozy subtelności, przełamując finezyjne faktury garnituru. Kaszmir prawdopodobnie jest najbardziej wartościową, naturalną tkaniną na świecie. Sam krawat jest wręcz stworzony do węzła prostego ,, Four-in-Hand’’ . W Mojej kolekcji figuruje na pierwszym miejscu! Poszetka, według kanonu winna odróżniać się kolorystycznie, lecz jej zbieżność odcieniem jest mile widziana. Kolor granatu, pomarańczy, różu i bieli dodają pikanterii poszetce. Jedwab z jakiego wykonany jest produkt cechuje wysoka klasa. Poszetka samoistnie składa się do brustaszy. Wspomniane dodatki są dostępne w ofercie poszetki.com, które z całą odpowiedzialnością polecam. Bransoletki na moich rękach to jeszcze temat kontrowersyjny, który jest przełamywany przez coraz większą rzeszę sympatyków nieszablonowych dodatków w modzie. Nomad Accessories  proponuje męskie bransoletki w cenie nie przyprawiającej o zawał serca!

Poniżej czekam na Wasze komentarze!

Zdjecie_032

fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zdjecie_027

fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zdjecie_073

fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

Zdjecie_074

fot: Katarzyna Purchalak KPMultimedia

0

Brak tagów 17komentarzy 0
17 Komentarzy
  • Albert
    Styczeń 10, 2016

    Świetny zestaw Rafale, nie ma co ukrywać, trzewiki marki Yanko oraz dodatki Poszetka.com nadają klimat całej stylizacji.

    • Rafał
      Styczeń 10, 2016

      Niewątpliwie masz rację Albercie!

  • Jan
    Styczeń 10, 2016

    Wszystko perfekcyjne: gratuluję. Przydałoby się jeszcze chociaż jedno zdjęcie w normalnie założonym i zapiętym płaszczu.

    • Rafał
      Styczeń 10, 2016

      Jan, poniosła mnie nonszalacja :-). Cała istota sprezzatury jest zawarta w artykule!

      • Gosia
        Styczeń 11, 2016

        Mimo wszystko Jan ma rację. Płaszcz powinien zostać pokazany w pełnej krasie.
        Ale post bardzo udany, świetne zdjęcia 😉 Congrats!

        • Rafał
          Styczeń 11, 2016

          Gosiu, obiecuje że w kolejnym artykule wszystko będzie należycie poukładane 😉

  • Felicjanski
    Styczeń 10, 2016

    Ale butyyyyyyyyyy!!! Pięknie rozświetliły całą stylizację. Zostaję tu.

    • Rafał
      Styczeń 11, 2016

      Buty są przysłowiowym rodzynkiem w tej stylizacji. Dzięki nim zestawienie otrzymuje ciekawsze oblicze. Pozdrawiam!

  • Michał
    Styczeń 11, 2016

    Witaj Rafał,
    cóż mogę powiedzieć, artykuł jest świetny! Myślę, że śmiało kroczysz po twardym gruncie i stąpanie po cienkim lodzie Tobie akurat nie grozi. Niesamowita jakość zdjęć zdecydowanie podkreśla kawał dobrej roboty jaką wykonałeś przy tej stylizacji. Ponadto chapeau bas za język, młodzież w gimnazjach powinna obowiązkowo czytać takie treści na j.polskim.
    pozdrawiam!

    • Rafał
      Styczeń 11, 2016

      Michał, sama nazwa bloga skłania mnie do promowania zdrowego języka 🙂 Dziękuje Ci jeszcze raz za tak pozytywną ocenę wpisu!

  • zbychi
    Styczeń 11, 2016

    świetna stylizacja- bylem we Wloszech ostatnio i tak dobrze wygladajacych panow nie widzialem – czekamy na fotki z murków

    • Rafał
      Styczeń 11, 2016

      Serdeczne dzięki, zapraszam do częstszego zapoznawania się z moimi artykułami!

  • Marek Adamski
    Styczeń 12, 2016

    Świetny wpis i jeszcze lepsza stylizacja oraz zdjęcia. Rafale nie napisałeś nic o okularach, a dla mnie są odjazdowe i bardzo pasują do kształtu Twojej twarzy. Widzę Cię w nich nie po raz pierwszy, dlatego zdradź proszę ich markę i model.

    • Rafał
      Styczeń 12, 2016

      Marku, cała chwała za zdjęcia fenomenalnej Katarzynie Purchalak :-). Od początku mojej działalności narzucam swój, czasami trudny w zinterpretowaniu styl pisania 😉 . Okulary są jednym z udanych zakupów wyprzedażowych w Reserved. Koszt opiewał w granicach 40 zł. Marku jeszcze raz dziękuje i zachęcam do częstszego komentowania.

      Pozdrawiam

  • Paweł
    Styczeń 15, 2016

    Niezły zestaw. Jednak jak dla mnie poszetka zbyt bardzo nawiązuje do krawata. I przy okazji drobna uwaga techniczna – lepiej by się czytało Twoje wpisy, gdybyś robił krótsze akapity. Teraz są według mnie zbyt długie i treści brakuje „oddechu”.

    • Rafał
      Styczeń 16, 2016

      Pawle, dziękuje za wskazówkę. Oczywiście wezmę ją pod uwagę, wedle kolejnych artykułów. Dziękuje za komentarz!

      Pozdrawiam.

Co myślisz?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *